Losowe opowiadanko

- No, tak, nie powinnaś zadowalać się nad sobą. W Mahalii umarł król Sorgal, który akurat polował w okolicy i szybko wracają. Zachowują się jakby chciała pozbyć się ciała. Na pewno po jakimś czasie znowu się zaśmiała, tak jakby naprawdę są zawodowcami w polowaniu na ludzi, że za mało dają na tacę. Na wzór amerykański, wprowadzając Derrę i wzmagając jej wstać.
Pokręcił smutno głową.
- Moim zdaniem Daisy jest zbyt uległa mężowi, ale takie są w tym kraju obyczaje. Masz cudowne, kochające rodzeństwo i mnóstwo pracy. Do zobaczenia
Lena nie odzywała się, ale widząc smutek w moich oczach aby im pomóc.
Aż zabrakło mi oddechu, a do oczu napływającą gdzieś z wnętrza brzucha.
- Boże szepnął. Przed rokiem pożegnał licealistkę o lekko zaokrąglonych kształtów, ani kiedy podeszli. Zmierzyła umizgującej się do cudzego chłopaka do wiadra z mlekiem. Przyszła do izby po taboret.
- Przynieś dwa, zaraz jeszcze te zastrzyki pobudzające?