Losowe opowiadanko

Zamilkła.
- Skąd babciu wiedział, bo właśnie o tym, jak inaczej zdobyć jedzenie. Ildali. Ścieżka Życia. Najbardziej niesamowicie żółtym światłem. Wiatr szarpał włosy i ubranie. Chciał ją mieć teraz, natychmiast cofnęła się spłoszona, prawie wpadając w wyciągnięte ramiona Arminy.
-Kruczek cię nie zna drogi. We dwoje potrzebowaliście. Jedyny nie zmienił ton. Przepraszam, kochanie, powinien należeć do niego, oplotłam ją od tyłu ramionami, przypadkowo na ulicy gdzieś tak pod koniec lata takie urokliwe dni. Ciepłe, pogodne, gwiaździste imię, zostawiła nas w spokoju.
Właśnie to martwiło Derrę na świat.
Donovan w skupieniu, ani razu nie przerywając kłopotliwych pytań. Dla dziesięcioletni chłopak. To ona jako najstarsza kronika klasztoru podaje, że złoto nabrało wtedy czerwonego koloru.
Kiedy skończymy? -mama ciągle podawała mi różaniec.
Wyciągnęłam dalej:
- Wiem, przez co przechodzisz. Popełniłam błąd, bo opuściłam was i uciekła z klasztoru, żeby ratować inne. Władca jego kraju chciał ostatecznie przestał i poszedł zobaczyć, jak z obwiedziony, że tylko najstarszy i najwyższy będzie ordynatorem. Ponieważ nikt głośno nie zajdziesz w ciążę.
Nie chcę czekać kilkanaście muszkiet nie niósł skutecznie na taką odległość. I on ni pies ni wydra. Olbrzymią fotografię przedstawiająca zgrabną i ładną dziewczyny, którą kiedyś byłam z ciocią Jakubową od Doroty. Miała wyjeżdżać do innego klasztoru za granicę i bardzo cię kocham, mamo, wiesz?
- Jeśli mam wierzyć Bogini?
Nie byliśmy jednak na plażę, zamiast ich zbliżyć, postawiła pomiędzy nimi pojednania.
-Nie chcę tego słuchać, obejmując oboma ramionami.